"Kamena" (1933-1939)
Miesięcznik literacki.
Ukazywał się od września 1933 roku.
Wydawcą był Zenon Waśniewski. Redaktorem naczelnym był Kazimierz Andrzej Jaworski.
Czasopismo zostało wznowione po wojnie w 1946 roku.
Artur Grychowski:
We wrześniu 1933 r. rozpoczął Jaworski wydawanie „Kameny”, miesięcznika poświęconego poezji. Redagował go do wojny razem z malarzem Zenonem Waśniewskim, który każdy numer ozdabiał wkładkami linorytowymi. W ostatnim numerze pierwszego rocznika redakcja zaznaczyła, że „Kamena” opiera się na trzech zasadach: na umiarkowanym awangardyzmie, lewicowości społecznej i politycznej oraz na kulturalnym słowianofilizmie. K. A. Jaworski w książce W kręgu „Kameny” (1965), w której mamy historię czasopisma i omówienia działalności jej współpracowników, stwierdza, że w sześciu przedwojennych rocznikach „Kameny” znalazła się poezja wszystkich narodów słowiańskich z wyjątkiem słoweńskiej, przy czym najokazalej zaprezentowała się poezja rosyjska, czeska i słowacka. W roczniku szóstym wydanym na dwudziestolecie odzyskania niepodległości ukazał się podwójny numer poświęcony poezji lubelskiej. [...] Przy „Kamenie” powstała w 1934 roku Biblioteka „Kameny”, w ramach której wyszły przekłady Jaworskiego z poezji Jesienina i Błoka, wiersze Z. Popowskiego i innych debiutantów, a od 1938 r. pojawiła się Mała Biblioteka „Kameny” w postaci 16-stronicowych arkuszy poetyckich.[1]
Kazimierz A. Jaworski:
„Kamena” jest w jakimś sensie realizacją pomysłu Czechowicza, który nieco wcześniej zamierzał wydawać miesięcznik „Strefa” jako organ Lubelskiego Związku Literatów. O tych planach poeta informował w "Kronice Lubelskiej" („Zet” 1932, nr 11 z 1 września i nr 12 z 15 września). „Strefa” miała ukazać się po raz pierwszy 20 września 1932, jednak do jej wydania w ogóle nie doszło.
Tymczasem w niedalekim Chełmie dwójka młodych nauczycieli z ambicjami literackimi, Kazimierz Andrzej Jaworski i Zenon Waśniewski, zaczęła marzyć o wydaniu pisma literackiego.
Kazimierz A. Jaworski:
Nieraz w naszych pogawędkach poruszaliśmy sprawę, która interesowała nas obu a do której wracaliśmy zwłaszcza po ukazaniu się w Lublinie pierwszego numeru „Barykad”. A gdyby tak spróbować założyć pismo literackie w Chełmie? Koszty wydawnictwa byłyby znacznie mniejsze niż w Lublinie. [...] Ale wydawać coś podobnego w mieście powiatowym liczącym trzydzieści tysięcy mieszkańców, z czego połowę stanowili Żydzi? Dlaczego by nie? Przecież nie miejsce druku jest ważne, tylko treść publikacji, wartość piór, które się zdobędzie. [2]
W 1933 roku przed wakacjami na zebraniu grupy nauczycieli zorganizowanym przez Jaworskiego i Waśniewskiego podjęto decyzję o wydaniu pisma.
Kazimierz A. Jaworski:
Jeszcze przed naszym zebraniem nauczycielskim otrzymałem list od Czechowicza w którym m.in. pisał: „Miesięcznika 1 numer wyjdzie 1 września. Ja mam redaktorstwo. Tytuł »Strefa« – objętość (na razie) 16 stron formatu "barykad", tylko trochę bardziej kwadratowego.” [...] Ta wiadomość o mającej powstać „Strefie” zmobilizowała mnie do szybszej realizacji planów kamenowych. [...] Na wiadomość o moich zamiarach wydawniczych i prośbę o przesłanie materiałów do „Kameny” odpowiedział mi 17 VI 1933 r.: „Życzę szczęścia. Przekłady załączam. [...] Co mam posyłam”.
Numer pierwszy postanowiłem oprzeć wyłącznie na literatach lubelskich, dawnych reflektorystach i innych a przede wszystkim zwrócić się do seniorki poezji lubelskiej, ogólnie szanowanej i lubianej Franciszki Arnsztajnowej z prośbą, by otworzyła zeszyt swoim wierszem. [...]
Startowaliśmy w pierwszym tygodniu września 1933 r. Zielona okładka w symbolicznym kolorze nadziei określała optymizm towarzyszący realizacji naszych zamierzeń. [3]
Po wyjściu „Kameny” we wrześniu 1933 roku reakcja Czechowicza jest bardzo szybka. Wysyła w Warszawy kilka listów. Jeszcze tego samego miesiąca pisze do Jaworskiego z gratulacjami:
Winszuję „Kameny”. Nic to, że zewnętrznie niedociągnięta, nic to, że tu i ówdzie mogłaby być lepsza. Całość jest pięknym wysiłkiem. Nie ustawaj. Ze swej strony pomogę ci, jak umiem – to znaczy dam kupę materiału.[4]
13 listopada 1933 pisze:
Czy wiesz, że tu, w Warszawie, wszyscy bardzo sobie „Kamenę” chwalą i cenią, i żałuję, że nie prezentuje się lepiej pod względem graficznym.[5]
W liście z 4 lutego 1934:
Rób dalej „Kamenę” – podziwia cię Europa! Europa na ciebie patrzy [6]
Również w lutym tego roku:
O „Kamenie” myślę, że ma wielkie znaczenie, a może mieć jeszcze większe, ale trzeba zaprzęgnąć do roboty trochę teoretyków – oczywiście mam na myśli młodych. [...] Jeśli chodzi o inne uwagi, sądzę, że dobrze by było po wakacjach zmienić szatę graficzną. Nawet sobie to układam w wyobraźni. W tejże głupiej drukarni chełmskiej można osiągnąć inne efekty przez zmianę układu.[7]
Leon Gomolicki w swoim wspomnieniu pt. "Czechowicz" przypomina, co poeta powiedział mu kiedyś o Jaworskim i jego „Kamenie”:
Jest taki [...] nauczyciel w pewnym mieście nad Bugiem, zbiera od takich samych jak on składki na jej utrzymanie, autorom nic nie płaci, nie ma z czego, ale wkrótce przekonamy się, jak daleko ta dama zajdzie. [8]
Renata Holaczuk:
Czechowicz okazał się znakomitym orędownikiem i propagatorem „Kameny” w stolicy. Szukał zarówno współpracowników, jak i prenumeratorów, co było niezwykle ważne, gdyż pismo nie otrzymało żadnej subwencji i finansowało się samo. […] Aby ułatwić Jaworskiemu kontakty z innymi literatami, Czechowicz przesyłał mu ich aktualne adresy. Również sam starał się zasilać pismo wierszami i przekładami z literatur obcych, przesyłał także teksty innych poetów lubelskich (np. Michalskiego, Madeja).
Gdy w 6 numerze „Kameny” z 1934 roku ukazał się artykuł Mariana Czuchnowskiego pt. "Uspołecznione eksperymenty", w którym autor postulował społeczną (w domyśle zaangażowaną politycznie) postawę poety i krytykował dorobek polskiej awangardy, Czechowicz włączył się w dyskusję, pisząc tekst "Uspołecznione absurdy". […] Swoim artykułem przyczynił się do postania na łamach chełmskiego pisma ostrej polemiki, którą podjęli między innymi Stanisław Czernik i Julian Przyboś.
Dzięki tej dyskusji „Kamena” włączyła się w krąg pism podejmujących gorący wówczas temat miejsca i roli artysty i sztuki. Czechowicz, tak samo jak nie szczędził pochwał Jaworskiemu, pisząc na przykład „Rób dalej »Kamenę« – podziwia cię Europa. Europa na ciebie patrzy”, tak samo nie szczędził słów krytyki. Ostro reagował, jeśli coś mu się nie podobało w treści bądź formie pisma. Po ukazaniu się tatrzańskiego numeru „Kameny” pisał do Kazimierza Andrzeja Jaworskiego: „Cenię Cię bardzo, Kaziu, i lubię, ale nie rób już tatrzańskich numerów »Kameny«”. Ten ironiczny stosunek Czechowicza do iście młodopolskiego przedsięwzięcia KAJa [Kazimierza Andrzeja Jaworskiego] znalazł swój wyraz także we fraszce: „Od tatrzańskich Kamen / Chroń nas, Boże, Amen”.
Wydaje się, iż Czechowicz wywierał duży wpływ na kształt chełmskiego miesięcznika literackiego. Wpłynął na Jaworskiego, aby ten sformułował estetyczny i światopoglądowy kanon pisma – „na użytek własny”. Coś w rodzaju takiego programu wydrukował KAJ w 10 numerze „Kameny”, zamykając pierwszy rok wydawniczy. Sugerował też, by zmienić szatę graficzną, a od autorów żądać jasno określonej postawy w stosunku do omawianych zagadnień. […] Można wysnuć wniosek, że Józef Czechowicz, pomimo iż nie fi gurował w redakcyjnej stopce „Kameny” jako jeden z redaktorów, w rzeczywistości w dużym stopniu współtworzył to pismo i uważał je za jedyne literackie pismo Lubelszczyzny.[9]
Trzeba podkreślić rolę, jaką odegrało w powstawaniu „Kameny” lubelskie środowisko literackie:
Kazimierz A. Jaworski:
Kiedy startowaliśmy z „Kameną”, pierwsze jej numery opierały się w dużym stopniu na literatach lubelskich, którzy wtedy jeszcze trzymali się swego miasta. Ale wkrótce gromadka ta się rozpierzchła, przenosząc się głównie do Warszawy. [...] Toteż na dwudziestolecie odzyskania przez Polskę niepodległości chciałem skrzyknąć całą rodzinę w specjalnym zeszycie poświęconym właśnie literaturze lubelskiej. [...] Zeszyt zdobiły dwie dwubarwne wkładki linorytowe Waśniewskiego przedstawiające stary Lublin. [10]
Lubelski numer „Kameny” ukazał się w 1938 roku (listopad-grudzień).
Przypisy:
[1] Artur Grychowski, Lublin i Lubelszczyzna w życiu i twórczości pisarzy polskich. Od średniowiecza do 1968, Lublin 1974, s. 315-316.
[2] Kazimierz A. Jaworski, W kręgu Kameny, Lublin 1965, s. 14.
[3] Tamże, s. 20-21, 35.
[4] List do Kazimierza A. Jaworskiego, w: J. Czechowicz, Listy, s. 229.
[5] List do tegoż, w: tamże, s. 244.
[6] List do tegoż, w: tamże, s. 244.
[7] List do tegoż, w: tamże, s. 252-253.
[8] Leon Gomulicki, Czechowicz, w: Spotkania z Czechowiczem…, s. 366.
[9] Renata Holaczuk, Józef Czechowicz – ambasador Lubelszczyzny, w: Józef Czechowicz. Od awangardy do nowoczesności, red. Jerzy Święch, Lublin 2004, s. 345-347.
[10] Kazimierz A. Jaworski, W kręgu „Kameny”, s. 167-168.
WYBRANE EGZEMPLARZE PRZEDWOJENNEJ "KAMENY"
|
|
|
|
|
|
|
numer 3 z listopada 1933 roku |
numer 1 ze stycznia 1934 roku |
numer 8-9 z kwietnia/maja 1935 roku |
numer 3 z listopada 1936 roku |
numer 7 z marca 1937 roku |
|