TNN.PL              O nas    Leksykon "Pamięć Miejsca"    Przeczytaj! - Patrz! - Posłuchaj!    Przewodnik    Kontakt   
TNN.PL > Pamięć Miejsca  > Kultura w Lublinie > Teatr w Lublinie > Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie
Dyrekcja Kazimierza Brauna w Teatrze im. J. Osterwy (1967-1974)

Kazimierz Braun, fot. M. GrotowskiDzięki Kazimierzowi Braunowi Teatr im. J. Osterwy jest odnotowany pośród ważnych ośrodków powojennego życia teatralnego w Polsce. Praca w Lublinie była dla Brauna rodzajem poligonu teatralnych doświadczeń. Młody, zdolny reżyser otrzymał w Lublinie warunki, umożliwiające podejmowanie eksperymentów, doskonalenie języka artystycznego, wychodzącego od doświadczeń teatru poszukującego, otwartego na dialog z widownią.

 

Spis treści

Kierownik artystyczny Teatru im. Osterwy (1967-71)
Dyrekcja Teatru im. Osterwy (1971-74)
Literatura

 

Kierownik artystyczny Teatru im. Osterwy (1967-71)

Kazimierz Braun współpracę z lubelskim teatrem im. Osterwy rozpoczął od inscenizacji dramatu „Aktor” rzadko grywanego Cypriana Kamila Norwida (premiera – 1965r.). W roku 1967 Braun przyjmuje propozycję dyrektora Jerzego Torończyka i obejmuje posadę kierownika artystycznego teatru im. Osterwy. W tym okresie reżyseruje m. in.: „Mazepę” Juliusza Słowackiego (1967); „Matkę Courage i jej dzieci” Bertolta Brechta, „Zemstę” Aleksandra Fredry, „Hamleta” Szekspira, „Kleopatrę i Cezara” Cypriana Norwida (1968). Jego prace reżyserskie zaczynają zdobywać nagrody (na Kaliskich Spotkaniach Teatralnych) i uznanie krytyki. W 1970 roku Braun przedstawia lubelskiej publiczności „Akt przerywany” – swoją pierwszą realizację dramatu Tadeusza Różewicza. Teatrolog i krytyk teatralny Krzysztof Sielicki, tak pisał o wartościach tego entuzjastycznie przyjętego przedstawienia: Dialogujący z postaciami na scenie i z publicznością Reżyser (...) niczym magik wywoływał z ciemności kulis znakomicie kręcący się świat sceniczny. (...) Z ateatralnego – jak się zdawało – materiału literackiego Braun zrobił widowisko kumulujące mnóstwo chwytów i efektów inscenizacyjnych uznawanych wtedy za bardzo „moderne”, kpiąc z nich jednocześnie i parodiując[1].

Dyrekcja Teatru im. Osterwy (1971-74)

W kwietniu 1971 roku umiera Jerzy Torończyk – wieloletni i bardzo zasłużony dyrektor teatru Ostewy. Kazimierz Braun obejmuje fotel dyrektora, kontynuując w dalszym ciągu pracę kierownika artystycznego lubelskiej sceny i kształtując nowoczesny profil lubelskiego teatru. Sam także reżyseruje: „Kto ty jesteś, czyli Małe oratorium na dzień dzisiejszy” Ernesta Brylla (1970); „Przenikanie – rzecz dramatyczna” (1971) – widowisko z wykorzystaniem improwizacji aktorskich, dramatów i poezji Różewicza i innych poetów – Wiktora Woroszylskiego, Krzysztofa Karaska; Kartoteka Różewicza; „Wyzwolenie” Stanisława Wyspiańskiego (1972). Obok tytułów klasycznych, typowych dla jedynego miejskiego teatru znalazły się pozycje „ryzykowne” – na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych Tadeusz Różewicz miał jeszcze opinię dramaturga „nieteatralnego”, zbyt trudnego, i to właśnie inscenizacje Brauna skutecznie przełamały ten stereotyp. W 1970 roku wznawia działalność mała scena „Reduta” 70. Na jej otwarcie Helmut Kajzar (krytyk, dramatopisarz i reżyser związany ze środowiskiem młodego teatru) przygotowuje sztukę Różewicza „Śmieszny staruszek”. Kolejne premiery „Reduty” to m. in.: jednoaktówka bardzo rzadko granego w teatrze Józefa Czechowicza pt. „Czasu jutrzennego”, w reżyserii samego Brauna (1970); „Życie w mojej dłoni” (1972); oraz „Jałowa – zdarzenie teatralne” (1973). „Życie w mojej dłoni” – był to spektakl-eksperyment, w którym Braun przewidział aktywny udział widowni: widzowie byli wciągani w akcję, która rozwijała się zgodnie z dokonanymi przez nich wyborami. Z kolei do pracy nad „zdarzeniem teatralnym” pt. „Jałowa” zaprosił aktorów Jerzego Grotowskiego (wtedy już światowej sławy reżysera i reformatora teatru): Zbigniewa Cynkutisa i Renę Mirecką. W 1973 roku odbyła się premiera kolejnej głośnej realizacji dramatu Różewicza pt. „Stara kobieta wysiaduje”. Sceną stał się cały budynek teatru, podwórze, nawet przestrzeń wokół gmachu przy ul. Narutowicza. Przeprowadzany przez bileterkę widz idzie przez garderoby teatru, mija porozrzucane w nieładzie fragmenty kostiumów. Krętymi schodkami droga wiedzie przez scenowidownię (poprzez dobudowany do proscenium pomost, scena sięga głęboko w widownię, a dzięki oddzieleniu od niej czarnymi kotarami, powstała jak gdyby nowa sala teatralna) – opisuje badacz i uczestnik wydarzenia Krzysztof Sielicki. Gdy wchodzimy na plan gry widzimy, że aktorzy rozgrzewają się – niczym sportowcy. Wysiłek włożony w spektakl musi być przygotowany ćwiczeniami rozluźniającymi ciało, trzeba też jednocześnie osiągnąć wewnętrzne skupienie, sprężenie energii. Aktorzy są w prywatnych ubraniach, dopiero później – na naszych oczach – stają się postaciami dramatu. W finale wychodzimy na podwórko teatru. Hałdy żwiru i wypalonego koksu, brudny beton. Wszystko tonie w jaskrawym świetle halogenów. Dobiegają nas zwykłe odgłosy wieczornego miasta. W pewnej chwili światło wydobywa z mroku wysoko na ślepej ścianie teatru – okno. Ukazuje się w nim Chłopiec z kwiatem.(...) Mówi piękny wiersz Różewicza „Pragnienie” (...) i schodzi po drabinie na ziemię. Daje dziecku, które nas tu przywiodło, cukierka. Nadchodzi Milicjant i tonem służbisty zaczyna dochodzenie „w sprawie” rzuconego na ziemię papierka. Wycofuje się pośpiesznie na widok wyciągniętego „dowodu osobistego” Chłopca – małego goździka. W drzwiach przylegającego budynku pojawia się Młoda Para. (...) Podjeżdża taksówka i Młoda Para wsiada. Długi welon Panny Młodej podtrzymuje wiele rąk (i aktorów, i widzów). Orszak weselny wyrusza na ulicę, ale tu samochód przyspiesza i coraz szybciej umyka gościom weselnym. Wtedy aktorzy dziękują wszystkim za udział w spektaklu[2]. Dzisiaj, kiedy „wyprowadzanie” teatru na ulicę ma już bardzo bogatą historię, trudno sobie wyobrazić wrażenie, osiągane dzięki wyborowi takiej właśnie, wtedy niecodziennej formuły zakończenia spektaklu. Warto również pamiętać, że scenariusz każdego widowiska w epoce PRL-u musiał być zatwierdzony przez cenzurę. Tymczasem pomysły Brauna, dopuszczające element improwizacji, otwarte na spontaniczne reakcje widowni, spotykały się z dużym sprzeciwem władz. W swoim ostatnim sezonie w Lublinie (1973/74) Kazimierz Braun reżyseruje m. in. „Szczęśliwe wydarzenie” Sławomira Mrożka, „Rewizora” Mikołaja Gogola, „Dożywocie” Aleksandra Fredry. Z końcem 1974 roku rezygnuje z obu zajmowanych w Lublinie stanowisk i przenosi się do Wrocławia, gdzie obejmuje dyrekcję Teatru Współczesnego (tam powstaną wkrótce jego następne ważne i cenione spektakle). W 1985 roku przymusowo emigruje do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracuje do dziś jako profesor i wykładowca akademicki. Wśród motywów swojej decyzji odejścia z Lublina Braun wymienia przede wszystkim fiasko projektu nowoczesnego, małego gmachu teatralnego – na skutek odgórnej decyzji władz zamienionego na projekt monstrualnego gmachu teatru i filharmonii (obecnie Teatr w Budowie). Dziś wiadomo także, że działalnością niepokornego Brauna interesowało się UB, które zainspirowało „społeczną” i prasową nagonkę na artystę.

Literatura

Braun K., Wobec przestrzeni teatralnej [w:] Tyszka J. (red.), Teatr w miejscach nieteatralnych, Poznań 1998
Gzella Al. L. (red.), Jego siła nas urzekła… Szkice i wspomnienia z dziejów lubelskiego teatru, Lublin 1985.
Sielicki K., Lubelskie sezony Kazimierza Brauna, „Akcent” 2004, nr 1-2.
Sielicki K., Stara kobieta wysiaduje. Próby zapisu, „Dialog” 1975, nr 3.

Przypisy

[1] Sielicki K., Lubelskie sezony Kazimierza Brauna, „Akcent” 2004, nr 1-2.
[2] Sielicki K., Stara kobieta wysiaduje. Próby zapisu, „Dialog” 1975, nr 3.

 

Opracował  Grzegorz Kondrasiuk


 

 

PRZECZYTAJ ! - Wirtualna Biblioteka
Romans z teatrem
Latarnia
To straszna historia. "Codziennie o piątej" w Teatrze Miejskim.
Mój czas ogromny
Kabaret "Czarcią Łapą" pisany

PATRZ! - Ikonografia









POSŁUCHAJ ! - Historia Mówiona
  Mańkowski Zygmunt Piotr
Teatr Kazimierza Brauna i scena "Reduta"
  Borowiec Krzysztof
W stanie wojennym powstała "Cudowna historia"
  Kowalczyk Henryk
Przygotował "Małą Apokalipsę" Tadeusza Konwickiego
  Mathiasz Andrzej
Teatry te budowały klimat kultury niezależnej

POSŁUCHAJ! - Audycje radiowe
Maria Bechczyc-Rudnicka o dyrektorach Teatru im. J. Osterwy
Lublin we wspomnieniach Kazimierza Brauna
Program Teatru im. Osterwy pod dyrekcją K. Brauna
Kazimierza Brauna rozumienie teatru
Wspomnienia o dyr Kazimierzu Braunie
Aby odsłuchać dźwięki zainstaluj RealPlayer
POSŁUCHAJ! - Radio Pamięć
Posłuchaj Radia
Wymagany WinAmp

TNN.PL > Pamięć Miejsca  > Kultura w Lublinie > Teatr w Lublinie > Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie

Scena "Reduta" w Teatrze im. J. Osterwy, Dyrekcja Kazimierza Brauna w Teatrze im. J. Osterwy (1967-1974),

Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione
1997 - ; Wszystkie prawa zastrzeżone; Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN, ul Grodzka 21, 20-112 Lublin

powered by prot hosting serwery

Wspłpraca: